Presja nie wzmacnia (WWO a praca)

 

Praca pod presją (jakąkolwiek: szefa, zespołu, czasu, zadań...), narzucone wyniki (KPI, targety...), stały nadmiar intensywnych bodźców (szczególnie emocjonalnych), wysokie wymagania (zawodu, branży, współpracowników, klientów, szefa ....) z ciągłą tendencją wzrostową, nieustanna kontrola (brak samodzielności i wpływu), brak możliwości rozwoju — to prosty przepis na wyczerpanie emocjonalne i zawodowe WWO (czyli wysoko wrażliwych osób) w biznesie. Oczywiście mówimy tutaj o nasileniu lub pojawieniu się tych wszystkich aspektów, a nie o jednym przypadku. Mówimy o przewlekłym stresie związanym ze środowiskiem pracy.

Nie ma czegoś takiego jak odporność na stres. Czasem ten zwrot znajdziemy jeszcze w ogłoszeniach rekrutacyjnych. 🤦♀️ Można natomiast na stres się przygotować oraz opanować techniki radzenia sobie z nim w momencie gdy sie ujawnia lub nasila (np. mindfulness, joga, techniki oddychania itp.).

Dlaczego praca pod presją to zły pomysł dla WWO?

Dla osób wysoko wrażliwych stres jest jeszcze bardziej odczuwalny i dłużej się utrzymuje, bo jest to związane z podwyższoną emocjonalnością, zatem w tych samych warunkach stresowych WWO będzie odczuwał większy stres niż inni.

Multitasking, częste podkreślanie wagi i wymagań odnośnie do pracy sprawia, że osoby wrażliwe mogą zacząć umniejszać swoim umiejętnością. Podobnie jak w przypadku perfekcjonizmu - duże ambicje i chęć sprostania wszystkim wymaganiom, osiągnięcia celów, kontra rosnące oczekiwania środowiska, generują w WWO napięcie, które ich wyczerpuje (myślę, że ten aspekt nie musi się odnosić tylko do takich osób, bo nikt nie lubi za wysoko podniesionej poprzeczki, do której nie można nawet doskoczyć).

Zmniejszona motywacja, wyczerpanie pracą czy ciągły stres powoduje zmniejszenie motywacji do dalszych działań (Znamy to, prawda? "Nie mam motywacji, więc nie chce mi się pracować, bo nie widzę w tym sensu"). W dalszej perspektywie narażamy się na obniżoną efektywność, wypalenie zawodowe ...

Świadomy i nauczony "przetrwania" WWO da sobie radę. Bardzo potrzebne wtedy staje się jednak otwarte i akceptujące środowisko. Możliwość wpływu na zmiany warunków pracy i współpracy. O co niestety nadal bardzo trudno, pomimo wzrastającej świadomości o motywacjach pracowników oraz różnych odcieniach osobowości (tolerancji).

Dlatego tak ważne są (nie tylko) dla WWO: kultura pracy, zakres zadań i ich mierniki oraz współpracownicy/szef, które razem tworzą odpowiednie środowisko pracy. Tak jak wszyscy, szukamy takiego miejsca, które jest rozwijające i dogodne dla nas pod wieloma względami.

WWO w pracy:
Im więcej wolności dla wysoko wrażliwego pracownika, tym lepsze wyniki może osiągnąć (autonomia, samodzielność, odpowiedzialność...).
Im bardziej wspierające środowisko pracy, tym większym wsparciem dla innych (i firmy) staje się WWO.

Im mniejsza presja, tym większe poczucie własnej sprawczości u WWO (lepsze zarządzanie, decyzje, odwaga w działaniach ...).

WWO czerpią bardzo dużo korzyści ze wsparcia swojej pracy, współpracowników i firmy, kiedy dobrze się w niej czują — co przekłada się m.in. na ich samopoczucie, zdrowie, motywacje, relacje... i zwiększa ich wydajność. 

Pomyślcie o tym pracodawcy! Dostosujcie miejsca pracy, tak, aby generowały efektywność, a nie presję (nie tylko dla WWO).

Bądźcie otwarci na innych 💚