Cześć pracy czyli o kulturze zap***dolu
“Z jakiej racji ta ropucha, praca,
Ciężkim zadem zgniata mnie i dławi?
Czemu precz nie przegonię płaza
Ostrymi sprytu widłami?
Przez sześć dni w tygodniu potworne
Cielsko miażdży mnie i zasmradza
Po to, żebym mógł zapłacić komorne!
Coś się tu wyraźnie nie zgadza.”
(F.Larkin, Ropuchy).
Czekałam na tę książkę, widziałam jak inni polecali i się nie zawiodłam! Wciągnęłam ją w jeden dzień bo ciekawość i prawda z niej płynąca pochłonęła mnie całkowicie.
📌“Rób to, co kochasz, a nigdy nie będziesz pracować”
📌„rodzinna atmosfera”
📌“dynamiczny zespół”
📌“godziny pracy elastyczne”
📌“liczne możliwości rozwoju”
Znacie to?
Zamierzeniem autorki było “opowiedzenie o niedopasowaniu sposobów opowiadania o pracy do jej rzeczywistego doświadczania. Chciałam pokazać jak niszowe są opowieści o takiej pracy, która jest doświadczeniem większości Polaków, o pracy, która wyniszcza, zabiera czas na życie i upokarza, i z kolei jak głośne i popularne są legendy o pracy jako o szczęśliwej przestrzeni samorozwoju, karierze, która czeka na wyjątkowo zaangażowanych, o pracy jako recepcie na dobre życie. Jak bardzo medialna dyskusja związana z pracą (nad)reprezentuje problemy białych kołnierzyków, ich trudności z pracą zdalną i walkę o work-life-balance, a jak niewiele możemy się z niej dowiedzieć o pracy stanowiącej codzienność większości pracowników: prekarnej, nie dającej szans na awans ani stabilizację, nie dającej się wyspać “.
Polecam.
